BiTURBO DIETa WSTĘP + część rozdziału 1

Fragmenty książki BiTurbo

[Tobiasz Wilk]

Wstęp

Jakiś czas temu spotkałem swojego podopiecznego sprzed kilku lat:
– Cześć, Marek! Dawno się nie widzieliśmy, jak tam twoja forma?
– Cześć, Tobiasz. Kiedy stosowałem się do twojej diety, udało mi się zrzucić 10 z planowanych 20 kg, jednak przyszły święta i przybrałem 5 kg, a później jakoś trudno mi było się trzymać ustalonego schematu, nie widziałem też większych efektów, więc zupełnie sobie odpuściłem. Waga wróciła niemalże do stanu początkowego.
– Hmm. Mniej więcej w tamtym okresie urwał się nam kontakt. Co było dalej?
– Nie odzywałem się, bo było mi głupio, że zaprzepaściłem wypracowane efekty. Potem wyjechałem na tygodniowy urlop, na którym oczywiście roztyłem się jeszcze bardziej. Po powrocie postanowiłem nawiązać współpracę z innym dietetykiem, którego poleciła mi znajoma. Chciałem spróbować czegoś nowego, nieco innego podejścia.
– No i jak, są efekty?
– W zasadzie to podobne jak na diecie ułożonej przez ciebie.
– Na jakim etapie jesteś dzisiaj?
– Prawdę mówiąc, to historia praktycznie się powtórzyła i znowu jestem w punkcie wyjścia.
– Marku, minęło kilka lat. Moja wiedza i doświadczenie wzrosły. Może mógłbym ci ułożyć nowy schemat, w którym dałbyś radę wytrzymać aż do wyznaczonego celu. Dopilnowalibyśmy prawidłowego wyjścia z diety i w ten sposób utrzymałbyś wypracowane efekty. Ze względu na starą znajomość oraz to, jaką pomoc zaoferowałeś mi w innych sprawach, chętnie przygotuję ci wszystko za darmo. Co ty na to?
– Nie obraź się, Tobiasz, ale nie ma takiej potrzeby. Ja już wiem, na czym polega skuteczne odchudzanie. Trzeba po prostu jeść mniej i tyle. A te wszystkie diety… odejmiesz trochę tego, dodasz tamtego. Koniec końców musisz mniej żreć. Tak więc dzięki za pomoc, ale sam sobie dam radę.
– OK, rozumiem.
Porozmawialiśmy jeszcze trochę na inne tematy i każdy poszedł w swoją stronę. Ta rozmowa jednak nie dawała mi spokoju.
5 lat studiów fizjologii żywienia człowieka, 10 lat szukania badań, analizowania, testowania, własnych doświadczeń, 15 lat fascynacji kształtowaniem sylwetki i teraz ktoś sprowadza mnie na ziemię, mówiąc, że wystarczy jeść mniej!
W takim razie jaki sens ma korzystanie z usług dietetyka (gdy mamy na uwadze odchudzanie)? Tym bardziej wydaje się bezcelowe pisanie książek na ten temat. Czy współczesna wiedza oparta na badaniach naukowych może nam w istotny sposób pomóc w zwiększeniu efektywności redukcji tkanki tłuszczowej? A może wystarczy po prostu mniej jeść…?

Rozdział 1

DEFICYT KALORYCZNY. CZY WYSTARCZY MNIEJ JEŚĆ?

Czy w przytoczonej przeze mnie rozmowie Marek miał rację? Czy aby tracić kilogramy na wadze, wystarczy jeść mniej kalorii, niż wynosi całkowite zapotrzebowanie organizmu? Czy zatem wszystkie diety ukierunkowane na redukcję tkanki tłuszczowej sprowadzają się do jednego – deficytu kalorycznego? Patrząc na poniższe zestawienie*, ciężko się z tym nie zgodzić:

*popatrz teraz na tabelę zamieszczoną nad tym rozdziałem

Tak, napiszę to jeszcze raz:
Deficyt kaloryczny (energetyczny) w diecie jest podstawowym warunkiem redukcji masy ciała. Tylko gdy spożycie kalorii jest mniejsze niż całkowite zapotrzebowanie energetyczne organizmu (Całkowita Przemiana Materii), może nastąpić utrata kilogramów na wadze.
Czy zgodnie z tą prawdą skuteczną dietę redukcyjną możemy komponować z dowolnych dla nas produktów? Teoretycznie tak.
Pewnie teraz chcesz mnie zapytać: Jak to „teoretycznie tak”?! Przecież wcześniej pisałeś, że nie ma znaczenia, co będziemy jeść na diecie. Jeśli zachowam deficyt kaloryczny, to i tak schudnę.
Problem polega na tym, że w praktyce niektóre wybory żywieniowe/sposoby odchudzania mogą na dłuższą metę doprowadzić do tego, że deficyt kaloryczny będzie trudny do osiągnięcia. W dodatku dzieje się tak na dwa sposoby…

Ciąg dalszy rozdziału dostępny w książce „BiTUTBO DIETa”.

 

2XME w TV

Tobiasz i Agnieszka Wilk w TV.

Tobiasza i Agnieszki Wilk gośćmi w Dzień Dobry TVN.
Wywiad z Tobiaszem Wilk w Dzień dobry, Polsko! TVP.

2XME w mediach społecznościowych