BLOG 2xME

14.09.2015
Dlaczego instruktorki zajęć fitness są coraz grubsze?

Dlaczego instruktorki zajęć fitness są coraz grubsze?

Po licznych mailach, których treść zaczyna się mniej więcej tak: ” Jestem instruktorką zajęć fitness/tanecznych (…) mój problem z wagą jest coraz większy”, postanowiliśmy publicznie rozwiązać zagadkę zawartą w tytule.

Pewnie nie raz zdarzyło Ci się zauważyć, że sylwetki osób prowadzących różnego typu treningi grupowe często są dalekie od wyrzeźbionego fitness ciała. Dlaczego? Przecież wykonywane przez nich zajęcia w większości ogłaszane są mianem „fat burning”. Jak to jest, że osoby wykonujące tego typu wysiłek przez kilka – kilkadziesiąt godzin w tygodniu nie chudną, a częstokroć stają się coraz grubsze?

Jeśli podejdziesz do takiej osoby i zapytasz ją dlaczego na brzuchu ma liczne wałki tłuszczu mimo poświęcania ogromnej ilości czasu na treningi to możesz spodziewać się dwóch odpowiedzi:
a) „Mam inne priorytety/ jestem w okresie budowania masy mięśniowej.”
Tak, na wiecznej masie. Zapewne ani razu w roku nie była w formie.
b) „Taką mam genetykę.”
To po co oszukiwać ludzi przychodzących na tego typu zajęcia, gdzie większość z nich nie ma dobrej genetyki”

Oczywiście możemy znaleźć wiele przykładów szczupłych, świetnie wyrzeźbionych instruktorek fitness. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że 90% z nich nigdy nie była gruba. Naturalnie szybki metabolizm pozwala utrzymywać niski poziom tłuszczu nawet bez przejmowania się dietą i treningami. Czy takie osoby będą dobrym przykładam do naśladowania dla ludzi chcących wyrzeźbić swoje ciało. Na pewno nie, ale są one chętnie zatrudniane w fitness klubach, ponieważ super wyglądają.

(prosimy o czytanie, ze zrozumieniem, takie osoby mogą posiąść wiedzę i pomagać innym, ale ich osobisty sposób żywienia czy trenowania ma się nijak do osób borykających się nadmiarem tłuszczu)

Pozostałe 10% szczupłych instruktorek zajęć fitness osiągnęło niski poziom tłuszczu w inny sposób niż poleganie jedynie na zajęciach grupowych.

Można stwierdzić, że u genetycznie wyrzeźbionych osób treningi grupowe w znikomym stopniu wpływają na zatłuszczenie ciała, a co z instruktorkami mającymi skłonności do gromadzenia tłuszczu? W najlepszym wypadku ich ciało również się nie zmienia, ale bardzo często stają się one coraz grubsze. Warto poobserwować takie osoby na przestrzeni kilku miesięcy lub lat. Lat ciężkiej pracy!

Czas na wyjaśnienie „fenomenu” zajęć grupowych. Większość tego typu treningów ma charakter wytrzymałościowy zmierzający w kierunku wysiłku cardio lub interwałowego. (Na temat rodzajów wysiłków przeczytasz tutaj) Taka aktywność fizyczna oczywiście spala ogromną ilość kalorii i to w dużej mierze pochodzącej z tłuszczu. Co więc tu nie gra?

Mało kto zdaje sobie sprawę jak wspaniały jest nasz organizm i jakie są jego zdolności adaptacyjne do różnych warunków bytowania (w tym do danego rodzaju wysiłku). W momencie wprowadzenia w życie (pierwsze 2-3 tygodnie) treningów cardio, biegowych czy wytrzymałościowych zajęć grupowych możemy zobaczyć szereg pozytywnych zmian w sylwetce (o czym pisaliśmy tutaj ). Jednak w dalszej perspektywie nasze ciało będzie starało się zaadaptować do stawianych mu warunków poprzez coraz oszczędniejsze funkcjonowanie. Im bardziej ekonomiczny (zużywający miej kalorii) organizm tym będzie on w stanie dalej przebiec / dłużej trenować, co zwiększa jego możliwości przetrwania w danych okolicznościach. Im więcej i częściej podejmujemy wysiłek o średniej lub niskiej intensywności tym szybsza adaptacja i coraz bardziej oszczędne (a tym samym wytrzymalsze) mamy ciało. W niektórych przypadkach już po kilku tygodniach organizm może stać się tak ekonomiczny, że jego zapotrzebowanie na kalorie (metabolizm) spadnie do poziomu równego osobie nie trenującej w ogóle! Tak więc ktoś może poświęcaj mnóstwo czasu na treningi, które w dalszej perspektywie nie dają żadnego deficytu kalorycznego! Co gorsza, w momencie nagłego zaprzestania ich, możemy mieć sporą nadwyżkę kalorii w stosunku do niskiego zapotrzebowania (spowolnionego treningami metabolizmu). To dla tego tak trudno niektórym osobom rozstać się z tego typu treningami, ponieważ w momencie ich zaprzestania natychmiast tyją. Niestety nawet mimo nie zaprzestawania treningów wytrzymałościowych często dochodzi do wzrostu wagi. Jest to spowodowane z jednej strony maksymalnie spowolnionym metabolizmem, a z drugiej niepohamowanym apetytem, który wywołuje długotrwały trening wytrzymałościowy. Bardzo często dochodzi do sytuacji w której ktoś stwierdza, że po kilku godzinach wysiłku należy mu się fast food/pizza itp. Nie jest on jednak świadom, że jego wysiłek po okresie adaptacji nie daje już żadnego deficytu kalorycznego, za to wysokokaloryczny posiłek na pewno wywoła nadwyżkę energetyczną. W ten oto sposób można można tracić życie na nadmiar treningów i być coraz grubszym.

Jak wyjść z takiej sytuacji?

Oczywiście trzeba w końcu przerwać to błędne koło! Jednak jeśli nie chcemy efektu jojo to należy to robić w sposób stopniowy pozwalając metabolizmowi się nakręcać. Więcej na ten temat tutaj.

Co w przypadku jeśli Twoje zajęcia grupowe są Twoją pracą? Należy maksymalnie ograniczyć zajęcia wytrzymałościowe, a najlepiej zamienić je na większą ilość zajęć bardziej statycznych (np. pilates, stretching ).

Po okresie odzwyczajenia organizmu od wysiłku wytrzymałościowego i nakręcenia metabolizm możesz spróbować naszego programu redukcyjnego www.2xme.pl

PS
Nie negujemy zajęć grupowych. Wiele z nich jest bardzo przydatnych i ma nieocenione właściwości prozdrowotne! Jednak przy wyborze ich rodzaju oraz częstotliwości należy być świadomym wszystkich ich konsekwencji ( w tym adaptacji organizmu do danego wysiłku).